W sali posiedzeń Parlamentu Europejskiego w Brukseli, Komitet Regionów po długiej i burzliwej debacie, przyjął ostatecznie rezolucję ”W sprawie wniosku Komisji dotyczącego decyzji Rady w sprawie stwierdzenia wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez Rzeczpospolitą Polską zasady praworządności”.

Potwierdziło się jednak, że warto rozmawiać i przekazywać konkretne argumenty. Dzięki dyskusji, w której Adam Banaszak wiceprzewodniczący sejmiku Województwa Kujawsko – Pomorskiego, reprezentował polskich delegatów z Europejskiej Grupy Konserwatystów i Reformatorów, udało się istotnie zmienić kształt stanowiska. Przede wszystkim udało się odrzucić poprawkę liberałów (ALDE – do tej grupy należy „Nowoczesna”), którzy chcieli karać Polskę częściowym odcięciem od funduszy unijnych. Dobra argumentacja pozwoliła także na przegłosowanie poprawki E, która jednoznacznie nakazuje oddzielenie trwającej procedury od wielkości funduszu spójności dla Polski.

Ostatecznie jest to bardziej rezolucja wzywająca do dialogu KE i polskiego rządu i nie karania Polski finansowo. W tej formie byłaby ta rezolucja do zaakceptowania gdyby nie jeden zapis. Komitet Regionów w tej krótkiej uchwale staje, w punkcie 4, po stronie Komisji Europejskiej – czyli jednej ze stron sporu – czego nie powinien robić. Nie jest to kompetencja Komitetu (to tylko tematy związane z samorządem) bo KR nie ma ani ekspertów w tej dziedzinie, ani innej wiedzy, poza tą czerpaną z mediów.

Wynik głosowania 79 do 65 (39 przeciw 26 wstrzymujących) dla popierających rezolucję był zaskakująco niski jeśli uwzględnić fakt, że wszystkie grupy, poza EKR, popierały uchwałę. Widocznie Do członków Komitetu bardziej trafiły argumenty konserwatystów  – obok Adama Banaszaka wypowiadali się Rob Jonkmana z Holandii, przewodniczący grupy, Tadeusz Andrzejewski z Litwy i Robert Godek ze Strzyżowa.

W przygotowanie naszego stanowiska włączył się bardzo Marcin Ociepa – wiceprezes POROZUMIENIA oraz Ambasador Polski przy UE Andrzej Sadoś. Argumentacja największych zwolenników uchwały – socjalistów, liberałów czy marszałka Geblewicza nie przekonała już nikogo, poza przekonanymi od dawna przez media, że mamy w Polsce dyktaturę.

Na tle innych instytucji europejskich Komitet Regionów wykazał się umiarem – o czym świadczy zarówno wynik głosowania jak i ostateczny kształt rezolucji. Myślę, że wizyta na jednym z następnych posiedzeń premiera Morawieckiego (na obecnym posiedzeniu przemawiali premierzy Portugalii i Bułgarii oraz m.in. komisarz Timmermans) oraz deklaracja rozmowy z Komisją Europejską zmieniłaby ostatecznie nastawienie Komitetu Regionów do naszego kraju.

Media centralne pisały sporo o tej debacie i rezolucji Komitetu Regionów. Większość przedrukowała doniesienia PAP. Po lekturze widać, że ocena wydarzeń jest bardzo zależna od poglądów piszącego. Poniżej linki do Rzeczpospolitej i do agencji PAP:
http://www.rp.pl/Unia-Europejska/180209892-Regiony-Unii-Europejskiej-za-artykulem-7.html

http://www.pap.pl/aktualnosci/news,1270702,europejski-komitet-regionow-przyjal-rezolucje-ws-polski-popierajaca-decyzje-ke.html