Gowin miażdży Platformę: „Od lat obserwowałem postępującą degrengoladę tej partii”

Były minister sprawiedliwości, Jarosław Gowin, obnaża Platformę Obywatelską, w której niegdyś działał, wzywa Radosława Sikorskiego do dymisji, a Ewie Kopacz wypomina, że atakując lidera opozycji, sięgnęła po esbecką fałszywkę.

Ataki na PiS i zjednoczoną prawicę są wyrazem lęku przed utratą władzy. Wygraliśmy wybory samorządowe i to pomimo ze wybory te zostały zafałszowane. Gdyby nie to, skala naszego zwycięstwa byłaby jeszcze większa

— ocenia Gowin w wywiadzie dla „Super Expressu”.

Jak zaznacza, sondaże pokazują, że po następnych wyborach parlamentarnych obóz zjednoczonej prawicy może sięgnąć po samodzielną władzę.

To spędza sen z powiek różnym grupom interesów i skompromitowanym pseudoelitom

— podkreśla.

I dodaje:

Polacy, niezależnie od sympatii politycznych, poczuli niesmak po tym, gdy Ewa Kopacz sięgnęła po esbecką fałszywkę, by zdyskredytować lidera opozycji. Tym samym obnażyła moralną pustkę obozu rządzącego.

Gowin odnosi się m.in. do pobierania z Sejmu przez Radosława Sikorskiego pieniędzy za przejazdy prywatnym samochodem.

O ile w sprawie przyjęcia urodzinowego, gdzie pojawiły się zarzuty, że było finansowane przez MON, marszałek pokazał fakturę, od razu ucinając wszelkie zarzuty, tak w przypadku kilometrówek zachowuje niepokojącą powściągliwość

— zauważa Gowin.

B. minister sprawiedliwości wzywa Sikorskiego do dymisji.

Gwałtowny spadek w sondażach zaufania społecznego jest oczywistą konsekwencją złej passy marszałka Radosława Sikorskiego. Wydaje mi się, że powinien zrezygnować z funkcji marszałka do czasu wyjaśnienia zarzutów

— mówi.

Według Gowina, w sprawie Sikorskiego ścierały się w PO dwa nurty.

Z jednej strony widoczna była satysfakcja z powodu kłopotów Radosława Sikorskiego, ambitnego i niezależnego polityka. Z drugiej strony widoczna była chęć pójścia w zaparte obrony Sikorskiego za wszelką cenę, mimo że atmosfera wokół marszałka gęstnieje. Widać już, że zwyciężyła ta druga opcja

— analizuje polityk.

Gowin podkreśla, że muszą zostać wyjaśnione również zarzuty dotyczące ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza i jego zastępcy Sławomira Neumana.

O ile szeregowi posłowie, mieszkający setki kilometrów od Warszawy, mogą faktycznie przemierzać prywatnym autem tysiące kilometrów, o tyle w przypadku ministrów, którzy korzystają z rządowych limuzyn, a w przypadku ministra Neumana samolotów, te ogromne liczby rzekomo przejechanych kilometrów i ogromne kwoty pobierane z tego tytułu do prywatnych kieszeni, budzą podejrzenia i muszą zostać wyjaśnione

— mówi.

Poddając Platformę generalnej ocenie, miażdży swoją dawną partię:

Od lat obserwowałem postępującą degrengoladę Platformy. Widać wyraźnie, że wielu polityków tej partii nie wytrzymało pokusy związanej ze sprawowaniem władzy. Nie chcę rozciągać tych zarzutów na ogół polityków, bo znam w Platformie bardzo wielu ludzi ideowych i uczciwych. Ale na pewno pod względem standardów moralnych dzisiejsza PO bardzo odstaje od PiS i obozu zjednoczonej prawicy.

źródło: wpolityce.pl

0 replies

Zostaw komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *